Dlaczego karmienie psów czekoladą i leczenie paracetamolem to zły pomysł.

pies to nie człowiek

Temat nagłych wymiotów oraz biegunek u psów jest często przewijającym się tematem w naszych gabinetach. Zwykle objawy związane są z faktem, iż nasz czworonóg zjadł na spacerze coś, czego nie powinien. Po zastosowaniu odpowiednich leków oraz jednodniowej głodówki zazwyczaj wszystko wraca do normy.

Dzisiaj chciałbym poruszyć wątek szkodliwych produktów, które dla nas, właścicieli są w rzeczywistości niegroźne, a przynajmniej w normalnych ilościach, tymczasem u psów mogą spowodować ostre objawy, ze śmiercią włącznie.

Czekolada

Kto z nas nie lubi czekolady? Szybka dawka energii, poprawa nastroju, czekolada zawsze „daje radę na wszelkie troski”. Niestety nie jest to produkt przeznaczony dla psów.

Substancją toksyczną zawartą w czekoladzie, a dokładniej w kakao jest purynowy alkaloid teobromina. Działa ona pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy, wzmaga nadmierną aktywność układu krążenia oraz układu oddechowego. Zbliżoną do niej substancją jest wszystkim nam znana kofeina. Dawka śmiertelna teobrominy dla psa wynosi ok 100-250 mg/kg. Najwięcej zawiera jej sypkie kakao, zawartość w gorzkiej czekoladzie wynosi ok 14g/kg, w mlecznej 5g/kg. Leczenie podejmujemy u psów, które zjadły powyżej 20 mg/kg.

Objawy zatrucia występują w ciągu 24 godzin od zatrucia, zwykle do 4 godzin. Pojawiają się wymioty, często z krwią, bolesność brzucha, zwiększone pragnienie i oddawanie moczu, pobudzenie zwierzęcia, ślinotok, chwiejny chód. Dodatkowo może pojawić się biegunka, krew w moczu, sinica, drgawki oraz konwulsje, ostatecznie śmierć z niewydolności krążenia.

W przypadku zjedzenia czekolady przez psa należy niezwłocznie udać się do lekarza weterynarii.

Niestety nie ma żadnego leku ani odtrutki, leczenie polega na wywołaniu wymiotów jeśli czekolada została zjedzona do 2 godzin lub na płukaniu żołądka, stosowaniu środków przeciwwymiotnych przy ostrych wymiotach, hamowaniu konwulsji poprzez stosowanie leków przeciwdrgawkowych i uspokajających, wprowadzeniu leków nasercowych oraz odpowiednim nawadnianiu. Dobrze sprawdza się również węgiel aktywny, który ułatwia wiązanie i wydalanie toksyn. Największym problemem jest niestety fakt, że metabolizm teobrominy w organizmie psa jest bardzo wolny i trwa ok 20 godzin.

Paracetamol

Kolejną substancją, która może zaszkodzić naszemu pupilowi, a możemy dość łatwo znaleźć ją na półce jest paracetamol. Jest to lek powszechnie stosowany w polskich domach, działa przeciwbólowo oraz przeciwgorączkowo.

Do zatrucia tym środkiem dochodzi poprzez przypadkowe połknięcie tabletek przez psa, lub też świadome podanie ich przez właścicieli w celu zmniejszenia bólu u czworonoga np. po urazie.
Paracetamol jako substancja czynna u zwierząt metabolizowana jest w wątrobie. Okres półtrwania jest tym dłuższy, im większa dawka leku została podana. Większa toksyczność stwierdzana jest u kotów.

U psów objawy pojawiają się przy dawce 100 mg/kg. Stwierdzamy wymioty, mogą być z krwią, biegunkę, silną bolesność jamy brzusznej, ślinotok. Dochodzi do anemii w związku z czym błony śluzowe stają się blade, w końcowej fazie mamy do czynienia z toksycznym uszkodzeniem wątroby oraz śmiercią. Leczenie jest objawowe, podawanie środków przeciwwymiotnych, węgla aktywnego w celu związania toksyn oraz intensywne nawadnianie.

weterynarz mysłowice